Podanie
Jak głosi podanie, w XV wieku w ręce obrońców miasta dostał się bęben husytów wykonany z ludzkiej skóry. Słynny wódz husytów, Jan Żiżka, wsławiony wcześnie) pod Grunwaldem, śmiertelnie ranny nakazał, by z jego skóry wykonano bęben, który miał zagrzewać żołnierzy do walki. W roku 1757 w wyniku fałszywych oskarżeń Prusacy stracili w twierdzy księdza Faulhabera, którego ciało wisiało na szubienicy przez dwa lata i siedem miesięcy. W 1865 roku uwięziono w niej Wojciecha Kętrzyńskiego, który tu przetłumaczył z niemieckiego na łacinę swoją pracę dyplomową i opuścił miasto z "rządowym patentem na Polaka", jak o sobie mówił. Niełatwo było opuścić kłodzką twierdzę. Udane ucieczki wymagały od więźniów cierpliwości, przebiegłości i, oczywiście, pieniędzy na przekupienie strażników.